118 MARSZ Z PRZEWODNIKIEM - RELACJA
Wystarczyło dzisiaj wyjechać ok. 50 km z Koszalina żeby poczuć prawdziwą zimę. Niby w Koszalinie popadało, ale to co mieliśmy okazję podziwiać na naszej dzisiejszej trasie to prawdziwa bajka. Zaczynam się obawiać, że jeszcze trochę i polubię zimę, tak jak przed siedmioma laty spodobały mi się góry. Wróćmy jednak do naszego marszu. Na trasę wyszliśmy w Krągu starej posiadłości rycerskiej rodziny Podewilsów. Lata świetności zamek ma moim zdaniem za sobą. Turyści pojawiają się w nim kiedy zrobi się cieplej. Dzisiaj spokój i sielanka. Zamek położony jest nad jeziorem........ no właśnie, jak brzmi nazwa jeziora? Ja spotkałem się z dwoma: Zamkowe i Nidno. Która nazwa jest właściwa?
Kolejny odcinek przemaszerowaliśmy ścieżką przyrodniczą w pobliżu jeziora Czarne. Następnie szlakiem Pomorskiej Drogi św. Jakuba weszliśmy do niewielkiej wsi Drzeńsko. Dotarliśmy do skrzyżowania, z którego można było się udać do Komorowa. Jest to kolejna odnogi PDŚJ. My poszliśmy w przeciwnym kierunku do Białęcina, a następnie do Nowego Żytnika nad Grabową gdzie znajduje się mała elektrownia wodna. Stamtąd już było coraz bliżej Krągu. Przed Krągiem jeszcze dwie malutkie górki i wróciliśmy do miejsca wymarszu.
Dzisiejszy marsz był naszym 118 spotkaniem, przeszliśmy 19,5 km. Nie muszę dodawać, że było lekko, łatwo i przyjemnie, o czym świadczyły uśmiechnięte miny uczestników. Na naszym liczniku mamy już 25790,5 km. Oczywiście za tydzień idziemy dalej. Zapraszam już dzisiaj, będzie conajmniej tak fajnie jak dzisiaj. Szczegóły wkrótce.
